Spotykam kandydatów, którzy na rozmowie rekrutacyjnej starają się „przemilczeć” fakt, że obecnie nie mają zatrudnienia. Powód?
Boją się stereotypu: „bez pracy = gorszy kandydat”.
Czas obalić ten mit.
Brak aktualnego miejsca zatrudnienia nie oznacza, że ktoś jest mniej wartościowy, mniej kompetentny czy „spalony” na rynku.
Powodów jest mnóstwo – i często są zupełnie neutralne, a nawet mogą świadczyć na korzyść kandydata:
🔹 zakończenie projektu i przerwa na kolejny krok – świadomy, zgodny z ambicjami i planem rozwoju,
🔹 reorganizacja firmy lub likwidacja stanowiska – redukcje nie zawsze dotykają „najsłabszych”, często obejmują też wysoko wykwalifikowanych specjalistów, których wynagrodzenie jest znaczącym kosztem,
🔹 przerwa na rozwój, szkolenia, studia,
🔹 świadoma decyzja o odejściu z miejsca, które nie dawało satysfakcji.
Paradoks?
Wielu świetnych specjalistów i menedżerów znalazło swoją najlepszą rolę właśnie wtedy, gdy byli między pracami. Mieli przestrzeń, by przemyśleć kierunek kariery, przygotować się do zmiany i wejść w nową firmę z pełnym zaangażowaniem i świeżą energią.
👉 Jesteś kandydatem? Mów wprost o swojej sytuacji.
To, jak o tym powiesz, ma ogromne znaczenie.
Jeśli robisz to z mocą, przekonaniem i pozytywnym nastawieniem, rozmówca odbierze to jako dowód Twojej samoświadomości i odpowiedzialności.
Świadome zarządzanie swoją karierą to Twój atut – pokazuje, że wiesz czego chcesz. To sygnał, że nową firmę wybierasz z przekonaniem, a w nową rolę i zespół wejdziesz bez planu „ucieczki” po kilku miesiącach.
👉 Jesteś pracodawcą? Patrz na kompetencje, potencjał i dopasowanie, a nie na datę końca poprzedniego zatrudnienia.
To, że ktoś jest dziś „pomiędzy pracami”, nie mówi nic o tym, jakim będzie pracownikiem jutro. Kandydat, który otwarcie mówi o swojej sytuacji, daje sygnał, że jest autentyczny. Nie gra roli „idealnego kandydata”, tylko pokazuje siebie takim, jaki jest. To ktoś, kto świadomie zarządza swoim życiem i podejmuje decyzje spójne ze swoimi wartościami i celami.
Kandydat, który zna siebie i swoje potrzeby, nie podejmuje decyzji pod wpływem chwili. Ryzyko, że za chwilę go nie będzie, jest dużo mniejsze 😉
Szczerość na etapie rekrutacji to inwestycja w trwałą, zdrową współpracę.